„Musicie pójść, to jest nie do opisania”

„Musicie pójść, to jest nie do opisania”

Relacja Pań Ani i Agaty po Kursie Bioterapii, Gdańsk luty 2025

Na kurs pierwszego stopnia bioenergoterapii trafiłyśmy za namową koleżanki, która powiedziała nam wprost “musicie pójść do p. Jerzego Strączyńskiego, to czego tam doświadczycie jest nie do opisania”.

   Pomimo faktu, iż raczej nie przyszłoby nam do głowy by zapisać na tego typu szkolenie, posłuchałyśmy ponieważ serce wręcz wrzeszczało: “ma rację”.

  Podczas pierwszego spotkania, Pan Jerzy oraz Pani Kasia kładli ogromny nacisk na technikę wykonywania ruchów, gdyż właściwe prowadzenie rąk jest bardzo ważne przy każdym zabiegu bioenergoterapii. Praca była bardzo intensywna i momentami można powiedzieć mozolna, jednak Pan Jerzy zawsze wiedział kiedy zrobić przerwę i uraczyć nas jedną z fascynających opowieści zarówno z własnego doświadczenia pracy bioenergoterapeuty jak i szerokiego zbioru prywatnych, pasjonujących opowieści. Każda z nich była niesamowicie szczera, prawdziwa lecz nie w każdej znalazł się tzw. happy-end w naszym rozumieniu, choć z pewnością każde wydarzenie miało swój wyższy cel.

  Każda jedna z przekazywanych technik bioenergoterapii była opisywana w bardzo precyzyjny sposób – byliśmy miliony razy poprawiani: kiedy był czas na pracę, był czas na pracę – kiedy przerwa, to przerwa… choć tak naprawdę ani Pani Kasia ani Pan Jerzy przerwy nie mieli. Każdy z nas dbał by zasypać naszą kadrę milionem pytań i nikt nie pozostał bez odpowiedzi w swojej sprawie.

   Doświadczenie Pana Jerzego w pracy nauczyciela akademickiego z pewnością ma swoje duże odzwierciedlenie w umiejętności dzielenia się wiedzą. Co więcej, pomimo infekcji i chwilowego osłabienia podczas pierwszego spotkania, zarówno Pan Jerzy jak i Pani Kasia stawiali nam bardzo wysoko poprzeczkę – nie dali nam odczuć w żaden sposób swojego osłabienia i tak czy siak mieli siłę dać nam trochę w kość ilością wiedzy i ćwiczeń do wykonania.

  Jedno – a właściwie kilka rzeczy jest pewnych. Pan Jerzy Strączyński to człowiek o przepięknym sercu,ogromnej pasji do swojej pracy, niesamowitych zdolnościach którymi dzieli się z każdym kursantem. Ponadto Panu Jerzemu zależy by jak najwięcej dobrych
bioenergoterapeutów znalazło się wśród nas i by praca którą wykonują była na jak najwyższym, i najbardziej etycznym poziomie. Nie wyobrażają sobie bioenergoterapii bez połączenia z medycyną konwencjonalną i jak sam Pan Jerzy przyznaje – “zgadywać nie będzie: proszę powiedzieć co powiedział lekarz, co mówią wyniki, jaka jest diagnoza?”, bez tego często nie rusza dalej a jeśli nie słyszał o danym schorzeniu potrafi powiedzieć wprost – “nie mogę pomóc jeśli nie wiem co to jest”. Naszym zdaniem to ogromny plus ponieważ każdy z nas ma prawo nie wiedzieć, nie każdy jednak ma chęć przyznać się do tego.

  Pani Kasia – żeńska energia z równie ogromną wiedzą i doświadczeniem, cały czas rozdająca uśmiechy, wspierająca i stanowcza. Wymagająca i “nie obijamy się, pracujemy”
zawsze na najwyższym z możliwych poziomów. Z tym niesamowitym Duetem – ​po prostu wiesz (nawet jeśli wcześniej nie wiedziałeś!) po co tam Jesteś.

  To co się wydarzyło, w całej swojej istocie to magia i doświadczenie “nie z tego świata”.
Co zabrałam ze sobą? Przede wszystkim energetyczne BHP, wiedzę na temat tego co nas otacza, co niewidzialne a jednak widzialne, wiarę, cały ogrom informacji ale i promyczek serduszka Pana Jerzego i Pani Kasi, którym dzielą się po równo z każdym z kursantów. Cały czas powtarzają że “będą, że są zawsze dlaNas”. Niech ta przepiękna misja trwa, niech jak najwięcej z Was jedzie na spotkanie z tą niesamowitą Dwójką – to zmieni Wasz świat, Wasze postrzeganie.

To droga w głąb siebie, najpiękniejsza do wyobrażenia podróż, jedna z najważniejszych – bez odbycia tej podróży praca z energią jak i bioenergoterapia nie ma sensu, zupełnie.

  Czy Jesteście gotowi na taki ogrom pozytywności, miłości i piękna? My tak, zdecydowanie a najlepsze jest to, że jest to bilet w jedną stronę.
Nie mamy też wątpliwości, że to początek naszej przygody na tym pokładzie,
kolejne spotkania przed nami – będziemy!


Dziękujemy,

Ania F. i Agata G.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© 2005-2025
energoterapia.pl
Jerzy Strączyński
Treści prezentowane na stronie oraz wszystkie opisywane i nauczane programy szkoleniowe, techniki i procedury prezentowane na kursach, w książkach, czy artykułach autora są autorską metodą i stanowią własność intelektualną Jerzego Strączyńskiego, czyli nie mogą być kopiowane, używane, ani rozpowszechniane bez zgody właściciela/twórcy.